Nimsarn |
pożeracz systemów |
|
|
Dołączył: 13 Sie 2005 |
Posty: 240 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Skąd: Z buszu! |
|
|
 |
 |
 |
|
Cytat: | Po pierwsze czy BT jest tylko smaczkiem czy też sercem MW RPG? |
Ja to zawsze widziałem jako dwie równolegle funkcjonujące rzeczywistości (może to mój błąd ) Mechy są na pewno sercem świata BT a więc i MW, wokół nich się ten światek kręci. Ale trzeba pamiętać, że mechawojownicy całego swego życia nie spędzają w stalowych golemach i tu jest rola MW (co autorzy podkreślają na samym początku podręcznika). Wokół mechów aż wrze od wielkich i tych małych intryg. No, ale aby oddać ducha BT mechy powinny się pojawiać. Ze strony systemu nie ma za dużo przeszkód (oba podręczniki są kompatybilne), ale wplecienie 12 metrowego kolosa w scenariusz może przyprawić o ból głowy. Ja podchodzę do tego w ten sposób, że albo daję 1 mecha na scenariusz (wtedy ma on odegrać jakąś kluczową rolę) albo stosuję metodę oderwanych scen, w których w jednej postacie graczy pilotują swe maszyn w innej akcja rozgrywa się poza nimi ( myślę, że jest to najwłaściwszy model powadzenia przygód w MW).
Cytat: | Czy da się zasady połączyć tak by RPG nie stał się bitewniakiem albo, co gorsza planszówką? | Na część pytania już odpowiedziałem, ta druga część jest o wiele bardziej skomplikowana. Na pewno prowadzenie BT narracyjnie (bez planszy i figurek) wymaga opanowania dość obszernych zasad, ale nie to jest najtrudniejsze. Problem (przynajmniej dla mnie stanowi zasięg broni i zasięg sensorów mechów - czyli kiedy przeciwnicy będą o sobie wiedzieli i kiedy zaczną się wzajemnie mordować (Tutaj nieodzowne wydaje się doświadczenie z komputerowymi wersjami BT).
A i przydałoby się, aby MG nie był obciążany całą buchalterią rozliczania obrażeń mechów graczy wystarczy, że ma na głowie ich przeciwników. Można oczywiście nie, co ograniczyć ilość przeciwników odpowiednio dobierając ich tonaż, ale i tak się "wielkich" bitew nie uniknie.
I teraz przechodzimy do kolejnej sprawy. Grając w MW radziłbym unikać tych naprawdę "Wielkich" starć - to nieodzownie prowadzi do planszówki (może je stosować jako przerywnik?).
Reasumując.
Projektując scenariusz do MW nie można zapominać o mechach, a więc także o BT. Należy jednak większą wagę przykładać do tych części scenariusza, których akcja rozgrywa się poza nimi.
Jeśli mógłbym coś poradzić: Kompedium na pewno jest potrzebne, ale nie znajdziesz w nim najbardziej typowych mechów. Aby zdobyć ich opisy możesz się zaopatrzyć w dość kosztowne Technical Readout'y albo w skrócony opis świata [link widoczny dla zalogowanych]
Na jego końcu znajdziesz skrócony opis dwudziestu kilku maszyn różnych klas, ale aby je użyć będziesz musiał je uszczegółowić (rozpisać na karcie). |
|