Zuhar |
większy pożeracz systemów |
|
|
Dołączył: 12 Sie 2005 |
Posty: 319 |
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
Mamy wreszcie wyznacznik. Oceniasz grę przez pryzmat tego co marketing o niej napisał.
I drugi wynacznik: scenariusz z podstawki, który traktujesz jako najbardziej reprezentatywny dla sposobu gry w z mechaniką GUMSHOE.
Cytat: | Gdyby inaczej skonstruować scenariusz, być może gra dałaby trochę więcej frajdy, tylko że wtedy nie są w ogóle potrzebne te umiejętności śledcze itd., bo one wprowadzają tylko kolor, a cała sesja musi być skonstruowana zupełnie inaczej, niż sugerują autorzy w przykładowym scenariuszu. |
Z tym nie mogę dyskutować bez sprawdzenia.
Cytat: | Nie uchwycisz na czym polega różnica w konstrukcji scenariusza, jak nie zagrasz. Mechanika to ogół reguł dotyczących testowania i takich tam zwykłych pierdół, ale również sposób konstruowania przygód zasugerowany w podręczniku - to wszystko steruje grą, tabela wskazówek, benefitsów itp. również. Więc oceniam również to, wliczając te elemeny w hasło mechaniki GUMSHOE. |
I mamy rozbieżność w poglądach (taką, która rzutuje na nasz odbiór sprawy). Dla mnie mechanika nie obejmuje konstruowania przygód. Według mnie konstrukcja jest zbyt subiektywna (zależy od czynnika ludzkiego - MG, gracze, ich preferencje), żeby można ją aż tak usztywnić.
Cytat: | Podkreślam - w tym wypadku wystawiliśmy sobie oczekiwania wg tego, co o grze mówił slogan (czyli jaka ma być wg twórców gra). Więc Twoje twierdzenie, że mieszam dążenie do obiektywizmu z subiektywizmem jest błędne. Jeśli dalej tego nie rozumiesz, to się poddaję. |
Dokładnie mówisz, że mechanika nie spełnia oczekiwań wynikających z sloganu marketingowego, czyli Cię zawiodła. Ja też się zawiodłem na innym sloganie marketingowym - "rewolucyjna". Tylko nadal nie widzę, dlaczego to oznacza, że jest zła. Według mnie ma potencjał, tylko trzeba do niej podejść inaczej.
Cytat: | Wydaje mi się, że większość recenzji została napisana nierzetelnie, oceniając grę i potencjalnie płynącą z niej zabawę na podstawie wyobrażeń o tym, jak gra może wyglądać. Gry z choć odrobinę odmienną od zwykłej mechaniką trzeba testować, zanim się napisze. |
Według mnie należy rozgraniczyć dwie oceny: ocenę jak mechanika sprawdza się w określonym przypadku (tu wasza sesja, czyli gra z oczekiwaniem na spełnienie sloganu marketingowego), a jaki tkwi w niej potencjał (zgoła ogólniejsze stwierdzenie, nie odwołujące się do konkretnego przypadku - chyba, że potrafisz sobie wyobrazić zbadanie wszystkich możliwości).
Z pierwszą rzeczą nie dyskutuję. Sprawdziliście, czy gra spełni wasze oczekiwania jeśli pojedziecie pod linijkę z tym co w podręczniku stoi. Nie wyszło - gra nie spełnia Waszych oczekiwań (i prawdopodobnie nie spełni oczekiwań nikogo, kto siada z identycznym podejściem). Koniec. Kropka.
Dla mnie to jednak nie skreśla mechaniki, skoro jak sam mówisz, że "gdyby inaczej skonstruować scenariusz..." Nie będę polemizował z stwierdzeniem, że "wtedy nie są w ogóle potrzebne te umiejętności śledcze itd., bo one wprowadzają tylko kolor, a cała sesja musi być skonstruowana zupełnie inaczej, niż sugerują autorzy w przykładowym scenariuszu", bo dotyczy one konkretnego przypadku, którego rzeczywiście empirycznie nie zbadałem. Nadal jednak twierdzę, że można tę mechanikę wykorzystać w sposób, który pewnym graczom da satysfakcje z gry. Za nierzetelną uznałbym raczej recenzję, która podchodzi do gry tylko przez pryzmat jednej określonej grupy preferencji - szczególnie jeśli tego nie zaznacza.
Nasze podejścia różnią się zasadniczo - inna perspektywa, czy jak wolisz punkt widzenia. Uznajmy, że dalsza dyskusja będzie miała co najwyżej wymiar akademicki i już dalej nigdzie nas nie zaprowadzi. |
|